Skąd pochodzi marihuana?

Zapewne wielu z was nawet się nie zastanawiało, skąd pochodzi to wspaniała roślina. Jej historia i zastosowanie jest bardzo ciekawe. Przybliżymy wam jej korzenie oraz wiele gałęzi naszego życia, w których były, są i możliwe, że będą wykorzystywane konopie. Dziś to w wielu krajach zakazany owoc, ale powoli świat przekonuje się, że więcej z niej pożytku, niż szkody i warto po nią sięgać. Sprawdźmy, jak przedstawia się jej historia.

Krótka historia pewnej rośliny

Konopie zalicza się do jednych z pierwszych roślin uprawianych przez człowieka. Jej bardzo szerokie spektrum zastosowań pozwalało sądzić, że w niedługim czasie zawojuje świat. Spójrzmy, gdzie jest dziś. Zacznijmy od początku. Konopie to rośliny jednoroczne, dwupienne, pochodzące z terenów dzisiejszej południowej Syberii i Mongolii. Występują w dwóch odmianach, Cannabis Sativa oraz Cannabis Sativa L., i obie były uprawiane już 5000 lat p.n.e. w Chinach. Istnieje wiele dowodów na jej wykorzystywanie przy produkcji ubrań, papieru, lin, olejów i pożywienia. W zapiskach można natknąć się na wzmiankę o użyciu jej w celach medycznych za panowania cesarza Shen Nung. Pomagała wtedy w leczeniu artretyzmu i łagodziła ból.

Ekspansja

Po opanowaniu przez Cannabis Chin konopie zawitały do Korei, aby powędrować dalej do Indii. Hindusi odkryli wiele zastosowań dla tej niepozornej rośliny i używali jej do produkcji mocnych leków, pożywienia i tekstyliów. Scytyjskie plemiona indoeuropejskie tak intensywnie wykorzystywały konopie, że dzięki ich zapędom trafiły one do południowej Rosji i Ukrainy, skąd rozpłynęły się po reszcie Europy. Dzięki wykorzystaniu wpływów Bliskiego Wschodu zaczęto uprawę konopi także w Afryce, a dzięki przekazywaniu pomiędzy kulturami sposobów na jej wykorzystanie, szybko stała się jedną z ważniejszych roślin uprawnych. Warto jeszcze wspomnieć, że na początku XIX w. konopie z Afryki popłynęły do obu Ameryk i Meksyku. Mniej więcej po roku 1910 zaczął się zły okres dla Cannabis, coraz częściej oczerniana, pozyskiwała coraz gorszą reputację, mylnie kojarzona z rozbojami i psychozą, W końcu za sprawą Federalnego Biura ds. Zwalczania Narkomanii i komisarza Harry’ego Anslingera została zdelegalizowana na terenie całego USA – także jej przemysłowa wersja.